Ciekawostki

Drukarnia Hallera w Krakowie, czyli początki druku w języku polskim

​Kraków to magiczne miasto, z głęboką historią i tradycjami sięgającymi setki lat wstecz. W zasadzie trudno odszukać tutaj dziedziny życia, w której Kraków nie miałby zakorzenionej głębokiej tradycji. Nie inaczej sprawa się ma w przypadku drukarni. Tak, zanim pojawiła się drukarnia online, istniały bardziej tradycyjne formy drukowania. Ich początek na krakowskich ziemiach sięga aż pierwszej dekady XVI w.

Ojciec krakowskiego druku

Oczywiście za wynalezienie druku odpowiada Jan Gutenberg. Niemiecki rzemieślnik oraz przedsiębiorca. Dlatego nie ma co się dziwić, że ten wynalazek przywędrował do naszego kraju zza zachodniej granicy. Za postać, która najbardziej przyczyniła się do rozwoju druku na ziemiach krakowskich uważa się, nie bez powodu Jana Hallera. Urodzony w Rothenburgu, niemiecki kupiec, dorobił się swojego majątku na handlu winem i miedzią. Swój przedsiębiorczy umysł wykorzystał do nawiązania szerokich kontaktów na zachodzie, zwłaszcza w środowiskach wydawniczych. Przyjmował zlecenia od polskich władz i drukował podręczniki uniwersyteckie, które potem przywoził z powrotem do Polski. Szybko jednak zorientował się, że stworzenie drukarni na miejscu znacznie obniży koszty produkcji ponieważ transport słono go kosztował. To zainspirowało go do sprowadzenia zza granicy drukarza Kaspra Hochfedera, z którym we własnym lokum rozpoczął pierwszą na ziemiach polskich drukarnie.

Rozwijanie skrzydeł

W celu zabezpieczenia interesów 30 września 1505 roku, Haller uzyskał przywilej królewski na wyłączność druków państwowych co pozwoliło mu wypełnić kieszenie oraz rozwinąć interes. Już rok później dobra drukarnia Hallera w Krakowie, wydrukowała na pergaminie około 150 egzemplarzy Statutu Łaskiego. To pierwsza publikacja urzędowa na ziemiach polskich, która została oddana do druku na płótnie. Jak na ówczesne czasy było to bardzo angażujące przedsięwzięcie. Skłoniło go to również do kupienia młyna papierniczego na Prądniku Czerwonym w 1510 roku, dzięki temu stał się całkowicie niezależny.

Szerokie pole działania

Drukarnia Hallera po osiągnięciu sukcesów w druku pism urzędowych, poszerzyła zakres swojego działania o inne, ciekawsze rzeczy. Przykładem tego może być wydruk tłumaczeń prac Mikołaja Kopernika z łaciny. Tania drukarnia sprawiła, że coraz więcej i częściej bogaci ludzie zlecali prywatne wydruki ksiąg właśnie u Hallera. Do bardzo interesujących zleceń, z pewnością należy wydruk i przekład z greki 85 listów o zabarwieniu humorystycznym, erotycznym i sielskim, historyka z VII wieku, Teofilakta Symokatty. Do wczesnych dokonań drukarni Hallera, można wliczyć także drukowanie dzieł muzycznych jak choćby najstarszego hymnu Polski czyli Bogurodzicy.

Smutny koniec

Nowatorskie działania drukarni Hallera zbudowało nazwisko założyciela na wiele pokoleń do przodu, zwłaszcza w Krakowie. Warto wspomnieć, że to Haller jako pierwszy wymienił w druku nazwy miesięcy w języku polskim, a było to w „ Brewiarzu krakowskim”. Posiadał też własną markę, sygnowaną wielką literą H z przedłużeniem w krzyż. Świadczyło to w tamtych czasach o wysokiej jakości wydruku. Niestety koniec drukarni Hallera, nastąpił wraz z jego śmiercią w 1525 roku. Dzieło jego życia nie zostało kontynuowane przez jego synów. Natomiast ogromny majątek, który zgromadził został przepuszczony przez późniejsze pokolenia. Dzisiaj próżno szukać śladu poza archiwami, świadczącymi o wielkości i ważności tamtych wydarzeń.